Śmierć Bartka w Lubinie. "Pobili go"
"Bartosz zmarł przez brutalność policji" - twierdzi rodzina Bartka, który zmarł podczas policyjnej interwencji w Lubinie. Jego bliscy mogli zobaczyć ciało. To co ujrzeli ich przeraziło
Stay updated with breaking news from Death Bart. Get real-time updates on events, politics, business, and more. Visit us for reliable news and exclusive interviews.
"Bartosz zmarł przez brutalność policji" - twierdzi rodzina Bartka, który zmarł podczas policyjnej interwencji w Lubinie. Jego bliscy mogli zobaczyć ciało. To co ujrzeli ich przeraziło
Śmiercią 34-latka z Lubina żyje w ostatnich dniach cała Polska. Teraz głos w sprawie zgonu Bartka zabrał ojciec Igora Stachowiaka - młodego chłopaka, który w 2016 zmarł na komendzie we Wrocławiu. Mężczyzna
Po dramatycznej śmierci 34-letniego Bartka S. z Lubina (woj. dolnośląskie), który zmarł po lub w trakcie policyjnej interwencji, policjanci zatrzymali osobę zaprzyjaźnioną z rodziną - Marcina. Zdaniem funkcjonariuszy, mężczyzna nawoływał do wzięcia udziału w nielegalnej manifestacji przed komendą w Lubinie, podczas której uczestnicy m.in. rzucali w policjantów kamieniami i koktajlami Mołotowa.
Lubińska prokuratura odmówiła pełnomocnikom rodziców zmarłego Bartka Sokołowskiego wydania protokołów z sekcji i oględzin zwłok. Oficjalna wersja jest taka, że nie udało się ustalić przyczyny zgonu. Jeden z pełnomocników rodziny, który powołuje się na rozmowę z pielęgniarką ze szpitala, przekonuje, że u 34-latka mogło dojść do zmiażdżenia krtani na skutek duszenia.
- To jest kłamstwo, że syn później miał jeszcze jakikolwiek puls. Proszę rzecznika policji wojewódzkiej, by sprostował te informacje i przeprosił - mówi ojciec zmarłego 34-latka z Lubina, który "nie ma