Cannes 2021. Słaby Sean Penn, piękne skandynawskie klimaty
„Flag Day”. Mało zgrabna metafora Ameryki Narracja prowadzona jest z punktu widzenia wpatrzonej w niego córki, która jako młoda, zbuntowana dziewczyna, uciekająca od molestującego ją ojczyma i toksycznej matki, potrzebowała silnej figury ojca, by odbić się od dna i mieć w kimś oparcie. W pewnym momencie to, co wydawało się intymną historią dwojga rozbitków, przeradza się w mało zgrabną metaforę Ameryki – fałszywego raju, gdzie wszyscy od prezydenta po szefów wielkich korporacji oszukują, wmawiając całemu światu, że „American dream” to lepsza, przyjazna i ...
Source: polityka.pl