Warszawa: Karetka przyjechała po śmierci kobiety. Bo dyspozytorka pomyliła dzielnice
Wiadomości - Gdyby pogotowie przyjechało szybciej, może udałoby się uratować moją żonę. A teraz zostałem sam - mówi pan Tadeusz z Warszawy. Kiedy panią Jadwigę nad ranem złapał ból w klatce piersiowej i trudności z oddychaniem, mężczyzna wezwał karetkę, otworzył furtkę i czekał. Ambulans przyjechał jednak dopiero po ponad godzinie, po powtórnym wezwaniu. Stało się tak ponieważ - jak ustalił Onet - dyspozytorka pogotowia pomyliła dzielnice. Pacjentki nie udało się już uratować. Foto: mikeforemniakowski / Shutterstock ...